Wielkość:
duży
gatunek:
pies
płeć:
samiec
maść:
czarna podpalana
wiek
10 miesięcy
Bruno – psiak, który miał cierpieć w ciszy. Dziś prosi tylko o jedno: dom. Bruno przyszedł na świat i od pierwszych dni towarzyszył mu ból. Nie chodził jak inne szczeniaki – łapki się rozjeżdżały, ogon ciągnął się po ziemi, a dotyk człowieka wywoływał krzyk. Nie dostał pomocy. Zamiast niej – wyrok: „Lepiej go uśpić. To tylko problem.” Ale los się odwrócił. Bruno trafił pod skrzydła ludzi, którzy uwierzyli, że zasługuje na życie. I stał się cud. Rehabilitacja i leczenie przyniosły efekty – ból ustąpił, Bruno zaczyna się poruszać coraz lepiej. Już nie krzyczy, gdy go dotkniesz. Merda ogonem. Chce się bawić, uczyć, czuć bliskość. Chce ŻYĆ. Teraz brakuje mu tylko jednego: domu tymczasowego. Takiego, który pozwoli mu dalej rosnąć, dojrzewać i budować zaufanie. Bruno to jeszcze dziecko, które potrzebuje nauki zasad życia w domu. Ale to dziecko, które patrzy na człowieka z nadzieją i wdzięcznością. Szukamy domu tymczasowego, który:
Będzie miał czas na rehabilitacyjne spacery i naukę codziennych zasad
Zabierze go 1–2 razy w tygodniu na bieżnię wodną i raz na 7–10 dni na zabiegi falami uderzeniowymi (
koszty w 100% pokrywa schronisko)
Da mu poczucie bezpieczeństwa i czułość, której Bruno nigdy nie znał
Będzie zaangażowany w pracę z Brunem Bruno dogada się z drugim psem, kocha ludzi, jest radosny, delikatny i wdzięczny za każdą chwilę uwagi. To pies, który już przeszedł przez piekło — i nie przestał ufać.




