Wielkość:
średni
gatunek:
pies
płeć:
samiec
maść:
czarno- biały
wiek
ur. 2017 r.
Piorun podobno ma 9 lat. Tylko ktoś zapomniał mu o tym powiedzieć. On jest przekonany, że nadal jest szczeniakiem. Jeszcze niedawno jego całym światem był łańcuch. Odebraliśmy go z paskudnymi ranami. Mimo tego bardzo szybko znalazł dom i wydawało się, że w końcu wszystko będzie dobrze. Tak, to ten sam Piorun, o którym już pisaliśmy. Ten, który ugryzł, gdy ktoś próbował ściągnąć go z łóżka, chwytając za łapy. Nie chcemy tego ukrywać, ale nie chcemy też, by jedno zdarzenie przekreśliło psa, który ma w sobie tyle dobra. Wiemy, że w domu zachowywał się tak, jakby mieszkał w nim od zawsze. Zachowywał czystość, był grzeczny, dobrze odnalazł się w domowych warunkach i poza opisaną sytuacją nie dochodziło do żadnych niepożądanych zachowań. To prawdziwy wulkan energii. Uwielbia zabawki, pięknie chodzi na smyczy, a na wybiegu grzecznie wraca na zawołanie. Z innymi psami bywa różnie. W schronisku zdarzało mu się zawarczeć podczas zbyt emocjonującej zabawy, przy odprowadzaniu do boksu lub w chwili, gdy był zatrzymywany ręką czy nogą, żeby nie wybiegł. To zupełnie inne środowisko niż dom – pełne hałasu, stresu i ogromnej ilości bodźców. Mimo to na co dzień Piorun jest radosnym, kontaktowym psem, który bardzo lubi ludzi i chętnie z nimi współpracuje. Szukamy dla niego domu, który zrozumie, że Piorun potrzebuje przede wszystkim spokoju, jasnych zasad i odrobiny czasu. Wierzymy, że odwdzięczy się całym swoim wielkim sercem, bo to naprawdę fantastyczny pies, który nie zasługuje na to, by został zapamiętany tylko przez pryzmat jednego zdarzenia.




