Wielkość:
duży
gatunek:
pies
płeć:
samiec
maść:
czarny
wiek
ur. 04.2025r.
Roni ma zaledwie 1,5 roku, a już znalazł się za kratami schroniska. Trafił do nas po sytuacji, w której ugryzł dziecko, broniąc zasobów. To nie było ugryzienie wynikające z tego, że Roni jest psem agresywnym. To zachowanie, nad którym trzeba pracować i którego przyszły opiekun musi być świadomy. I choć nie cofniemy czasu, chcielibyśmy, żeby Roni dostał szansę na życie, na które zasługuje. Bo gdyby wiedział, że jeden taki moment będzie oznaczał utratę domu, swoich ludzi i całego dotychczasowego życia… z pewnością nie chciałby, żeby tak się stało.
Roni jest przekochanym, posłusznym psem. Pięknie chodzi na smyczy, jest skupiony na człowieku i nie jest wyrywany do innych psów. Zna zasady życia w domu i wie, jak się w nim funkcjonuje. A jednak teraz siedzi za kratami i widać, jak bardzo nie radzi sobie z tym miejscem. Jest załamany życiem w schronisku. To młody pies, który zamiast poznawać świat, biegać z człowiekiem i cieszyć się codziennością, musi patrzeć na niego zza krat.
Musimy jednak powiedzieć o tym jasno: Roni może bronić zasobów – przede wszystkim miski z jedzeniem czy zabawek. Przyszły opiekun musi mieć tego świadomość, respektować jego granice i być gotowym na odpowiedzialną pracę z tym zachowaniem. To nie jest pies dla domu, w którym ktoś będzie celowo zabierał mu jedzenie czy zabawki albo ignorował jego sygnały. Czy ktoś spojrzy na Roniego nie tylko przez pryzmat jednego zdarzenia? Czy ktoś zrozumie, że pies, który popełnił błąd, nie przestaje być psem o złotym sercu?
Roni ma przed sobą całe życie. Potrzebuje człowieka, który go zrozumie, zapewni mu bezpieczeństwo i pokaże, że człowiekowi znów można zaufać. Kto da szansę Roniniemu? Kto pozwoli mu opuścić schroniskowe kraty i wrócić do normalnego życia?




